Powitanie
Mówi się, że potrzeba tylko jednej minuty aby kogoś zauważyć... jednej godziny aby go ocenić i jednego dnia aby go pokochać... ale podobno potrzeba całego życia, aby go zapomnieć...
Obym cały czas miał siłę:
- do akceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić...
- odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować...
- i mądrość, abym dobrze ukrył ciała tych, którzy mnie dzisiaj wkurwili...
I pomóż mi pamiętać... Kiedy jest naprawdę zły dzień i zdaje się mi, że wszyscy dookoła chcą nas wkurwić abym nie zapominał, że do zrobienia smutnego grymasu potrzeba aż 42 mięśni, a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca i powiedzenia im, że mogą mi skoczyć...
No dobra, przylazła WIOSNA... jest zajebiście, mordka mi sie cieszy przemasakralnie... WIOSNA, PORA RADOSNA JEST WIOSNA... kocham wiosnę... moi drodzy, tradycyjnie z tej okazji dzis śpię na balkonie pod śpiworkiem... wiem, że będzie super... przeciez jest WIOSNA...
No cóż - chyba trzeba iść do przodu w dziedzinie, która mnie cieszy, satysfakcjonuje i sprawia, że jestem szczęśliwy... wybrałem się w weekend (a dokładnie 26 lutego, w sobotę) na drobne zakupy i... oto efekt... więcej fotek można zobaczyć w fotogalerii...

No i cóż... stało się, rozwód stał się faktem.... w piątek 25 lutego znów jestem samotnym facetem... jakoś tak pusto się zrobiło wokół mnie... bez sensu... ale co zrobić - trzeba żyć dalej...
No cóż, zmiany w zyciu chyba dotykają każdego. Mnie też. Niestety rozwodzę się. Nie jest to absolutnie nic fajnego... jest mi smutno i chujowo wręcz... ale co zrobić... może niedługo będzie już wiosna i morda moje choć lekko się uśmiechnie? kto to wie... trzeba mieć nadzieję...
No dobra... nadszedł czas aby torchę pozmieniać w życiu. Dość przesiadywaniu przed TV i pierdzeniu w stołek... Czas zacząć działać a ponieważ wiek już u mnie taki półmetkowy więc najwyższy czas, aby zapisać się w kartach historii naszego naroda. A więc plan jest taki, coby wiosną 2010 roku na ulicę Warszawy na początek wyjechał pierwszy w stolicy motocykl ratunkowy...



