Zupełnie nie wiem, czemu doba nie chce miec 48h... Bosz... jakby to wiele zmieniło... człowiek by zdążył zrobić w sumie dwa razy więcej rzeczy... niby mówi się, że się wyśpimy po śmierci... ale czy tak naprawdę o to nam chodzi? Chyba niefanatycznie... wali mnie co będzie po śmierci...
No dobra, przylazła WIOSNA... jest zajebiście, mordka mi sie cieszy przemasakralnie... WIOSNA, PORA RADOSNA JEST WIOSNA... kocham wiosnę... moi drodzy, tradycyjnie z tej okazji dzis śpię na balkonie pod śpiworkiem... wiem, że będzie super... przeciez jest WIOSNA...
A takie tam weekendowe zakupy...
No cóż - chyba trzeba iść do przodu w dziedzinie, która mnie cieszy, satysfakcjonuje i sprawia, że jestem szczęśliwy... wybrałem się w weekend (a dokładnie 26 lutego, w sobotę) na drobne zakupy i... oto efekt... więcej fotek można zobaczyć w fotogalerii...
No i cóż... stało się, rozwód stał się faktem.... w piątek 25 lutego znów jestem samotnym facetem... jakoś tak pusto się zrobiło wokół mnie... bez sensu... ale co zrobić - trzeba żyć dalej...
Zmiany, zmiany, zmiany...
No cóż, zmiany w zyciu chyba dotykają każdego. Mnie też. Niestety rozwodzę się. Nie jest to absolutnie nic fajnego... jest mi smutno i chujowo wręcz... ale co zrobić... może niedługo będzie już wiosna i morda moje choć lekko się uśmiechnie? kto to wie... trzeba mieć nadzieję...
No dobra... nadszedł czas aby torchę pozmieniać w życiu. Dość przesiadywaniu przed TV i pierdzeniu w stołek... Czas zacząć działać a ponieważ wiek już u mnie taki półmetkowy więc najwyższy czas, aby zapisać się w kartach historii naszego naroda. A więc plan jest taki, coby wiosną 2010 roku na ulicę Warszawy na początek wyjechał pierwszy w stolicy motocykl ratunkowy...